Z biologicznego punktu widzenia włosy nie są tkanką niezbędną do przeżycia. Dlatego, gdy w ciele brakuje składników odżywczych lub pojawiają się zaburzenia hormonalne, organizm „odcina” wsparcie dla włosów i przekierowuje zasoby do kluczowych narządów. W rezultacie fryzura traci objętość i połysk.
Chcąc przywrócić gęstość włosom, nie trzeba koniecznie wybierać leków na porost włosów dla mężczyzn przepisywanych na receptę. Natura wyposażyła nas w potężne narzędzia do walki o bujną czuprynę – wystarczy dobrze je wykorzystać i podejść do problemu holistycznie!
Najczęstszą przyczyną wywołującą przerzedzenie włosów jest łysienie androgenowe – ten problem dotyka nawet 80% mężczyzn. Mechanizm łysienia androgenowego opiera się o szkodliwy wpływ dihydrotestosteronu (DHT) na mieszki włosowe. DHT nie jest jednak jedynym wrogiem bujnych fryzur.
Ogromny wpływ na wypadanie włosów ma także przewlekły stres (zarówno emocjonalny, jak i fizyczny). Badania naukowe pokazują, że podwyższony poziom kortyzolu może skracać fazę wzrostu włosa (anagen) i przyspieszać wejście w fazę wypadania. Ponadto podwyższony poziom kortyzolu sprzyja stanom zapalnym w całym organizmie i zaburza równowagę hormonalną, co pośrednio pogarsza kondycję skóry głowy i włosów. Oliwy do ognia dolewają również niedobory żywieniowe, m.in. zbyt niska podaż białka, selenu, cynku, witamin z grupy B, witaminy D i żelaza.
Utrata włosów może także być objawem towarzyszącym niektórych chorób
autoimmunologicznych, endokrynologicznych i metabolicznych (np. tocznia, niedoczynności tarczycy, cukrzycy) oraz długotrwałych infekcji.
W walce o silne i gęste włosy wielu panów sięga po preparaty lecznicze na receptę, jednak nie każdy chce lub może je stosować (np. z obawy o skutki uboczne). Mamy świetną wiadomość – ekstrakt z palmy sabałowej (Serenoa repens) ma taki sam mechanizm działania, jak popularny lek na porost włosów dla mężczyzn przepisywany na receptę, czyli finasteryd. Działa poprzez blokowanie enzymu 5-alfa-reduktazy, co hamuje przekształcanie testosteronu w DHT. Ponadto badania wykazują, że palma sabałowa hamuje wiązanie się DHT z receptorami w mieszkach włosowych, co jest dodatkowym mechanizmem ochronnym. Przegląd systematyczny Evron et al. z 2020 roku podsumował aż 7 badań, w których odnotowano poprawę kondycji włosów, zwiększenie gęstości lub zahamowanie ich wypadania u osób przyjmujących preparaty z Serenoa repens.
Dla wielu mężczyzn standaryzowany ekstrakt z palmy sabałowej (taki jak w formule Hair Power) jest głównym, naturalnym sposobem na ochronę mieszków włosowych przed miniaturyzacją lub wsparciem farmakoterapii.
Suplementacja jest świetnym rozwiązaniem na wypadanie włosów, ale musi iść w parze ze zbilansowaną dietą i zdrowym stylem życia. O co trzeba zadbać w pierwszej kolejności? Przedstawiamy kilka porad:
Najlepsze efekty przynosi połączenie zdrowego stylu życia, zbilansowanej diety i przemyślanej (tzn. dostosowanej do indywidualnych potrzeb) suplementacji. Redukcja stresu, higiena snu, dieta bogata w białko, NNKT i antyoksydanty oraz wieloskładnikowe preparaty na włosy o działaniu potwierdzonym przez naukę (jak Hair Power) sprawią, że włosów będzie przybywać.
Przyczyny wypadania włosów są złożone, więc najlepszy jest suplement, który uderza w problem z wielu stron jednocześnie. Właśnie tak działa formuła Hair Power! Oprócz czynników blokujących działanie DHT (palma sabałowa, fitosterole sosnowe), zawiera substancje wzmacniające strukturę włosów (ekstrakt z bambusa, biotyna, MSM), poprawiające ukrwienie skóry głowy (ekstrakt z gorzkiej pomarańczy) oraz selen (L-selenometionina), który dba o zdrowie tarczycy i wchodzi w skład enzymów antyoksydacyjnych.